Jak wybrać karmę dla psa?

Dziś kilka słów o tym, czego należy unikać podczas wybierania karmy dla naszego pupila. Czytanie składu karmy potrafi czasem wprowadzić mętlik w głowie, warto więc wiedzieć, jakie składniki nie służą zdrowiu naszego psa.

MIĘSO NIEZNANEGO POCHODZENIA I ODPADY POCHODZENIA ZWIERZĘCEGO

Chodzi tu o sytuację, gdy producent nie podaje na etykiecie nazwy mięsa, które jest w składzie lub podaje ogólną informację, np. mięso, drób.

SZTUCZNE BARWNIKI, KONSERWANTY, SUBSTANCJE SŁODZĄCA

Nie każdy konserwant jest tym złym. Przykładem może być tokoferol (E308), będący jedną z form witaminy E. Badania wykazały, że może pozytywnie wpływać na układ krążenia, a także ustrzec przed powstawaniem komórek rakowych. Pożądanym konserwantem jest również witamina C, ekstrakt rozmarynu.

Kupując karmę konserwowaną naturalnie powinniśmy bacznie zwracać uwagę na datę przydatności do spożycia – jest ona krótsza, niż w przypadku wykorzystania sztucznych konserwantów. Dla przykładu, karma Markus Muhle ważna jest pół roku od daty wyprodukowania.

Należy wystrzegać się kupowania kolorowych karm – karmy ze średniej i wyższej półki mają zwykle „nieciekawy” kolor, w przeciwieństwie do karm marketowych (choć niektóre karmy z niższej półki mają „naturalny” brązowy kolor, co może być mylące). Psu naprawdę obojętne jest, czy granulki są zielone, czerwone czy brązowe – ważne, by dostarczały wszystkich potrzebnych składników. Tak naprawdę barwniki w karmie mają zachęcać ludzi do zakupu!

SUBSTANCJE RAKOTWÓRCZE

W karmach dla zwierząt znaleźć można substancje, które zostały zakazane w produkcji żywności przeznaczonej dla ludzi. Z prostego powodu – są szkodliwe, mogą nawet doprowadzić do śmierci naszego pupila. Jeśli widzimy na etykiecie napis BHT, BHA, Ethoxyquin, Galusan propylu (Propyl Gallate), absolutnie nie kupujmy takiej karmy.

ZBOŻA

Występują w karmach jako wypełniacze. Są tańsze od mięsa, czy nawet warzyw, dlatego można znaleźć na rynku karmy, które mają je jako pierwszy składnik (a więc jest ich najwięcej), podczas gdy mięsa (niewiadomego pochodzenia) jest w niej zaledwie 4%. Psy, w przeciwieństwie do kotów, nie są mięsożercami bezwzględnymi, jednak ich dieta powinna w większym stopniu składać się z protein pochodzenia zwierzęcego, niż roślinnego. Z pewnością nie są wegetarianami.

W następnych częściach napiszę o procencie mięsa w mięsie oraz porównam składy dwóch karm – marketowej i karmy ze średniej półki, których koszt jest porównywalny. Tanio czasem znaczy drogo – nie warto więc oszczędzać na naszych podopiecznych.

News Reporter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *